logowanie | mapa strony | kontakt

Powitanie / Prasa o nas / Prasa o nas / Masz wybór. Gdzie masz głos?


Masz wybór. Gdzie masz głos?

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, co było powodem stosunkowo niewielkiego zainteresowania mieszkańców Radzymina debatą z burmistrzem Piotrowskim. Czyżby chęć niedzielnego wypoczynku okazała się silniejsza od woli naprawy naszej ?małej ojczyzny?

Tak czy inaczej, organizowana już po raz trzeci w ramach akcji ?Masz głos, masz wybór? debata z burmistrzem nie należała do udanych. Przyznają to nawet organizatorzy ze Stowarzyszenia Radzymińskie Forum, którzy dołożyli wszelkich starań, aby zaplanowane na 27 kwietnia spotkanie mieszkańców z burmistrzem nagłośnić. Pomimo plakatów oraz informacji we wszystkich mediach lokalnych, na debatę przyszło około osiemdziesięciu osób. ? To niewiele w porównaniu z pierwszym spotkaniem, na którym zjawiło się ponad trzystu mieszkańców ? mówi koordynator akcji i gospodarz spotkania Krzysztof Dobrzyniecki. ? Odnoszę wrażenie, że tegoroczna debata była dość niemrawa, mieszkańcy zamiast zadawać pytania, woleli pozostać biernymi słuchaczami. W pewnym momencie to, co miało być otwartą dyskusją zamieniło się w rozmowę pomiędzy mną, a burmistrzem ? dodaje pan Dobrzyniecki. W tej kampanii chodzi tymczasem o zainteresowanie mieszkańców aktywnym udziałem w rozwiązywaniu lokalnych problemów. Dlatego Stowarzyszenie Radzymińskie Forum już teraz rozważa zmianę formuły następnych debat. ? Musimy zrezygnować z uprzedniej rejestracji pytań, mieszkańcy będą mogli zadawać je bezpośrednio burmistrzowi ? mówi Dobrzyniecki. Być może to pozwoli na ożywienie dyskusji, gdyż każdy będzie mógł zapytać o sprawy dotyczące ulicy, bądź miejscowości, w której mieszka. Tymczasem podczas ostatniej debaty, pytania zostały sprowadzone do trzech kategorii: bezpieczeństwa w gminie, komunikacji zbiorowej i życia kulturalnego.
Organizatorzy planują poza tym także jeszcze jedną, istotną zmianę. Mianowicie, aby deklaracja, w której burmistrz dobrowolnie zobowiązuje się do wykonania wskazanych inwestycji, była podpisywana na jesieni. Chodzi o to, by zadania przedstawione w rzeczonej deklaracji, mogły zostać wpisane do planu budżetowego na następny rok.
Pomysł wydaje się dobry, gdyż zabezpieczone w budżecie środki byłyby dla mieszkańców gwarancją dotrzymania burmistrzowskich obietnic. Ale pamiętamy, że dobry nie oznacza konieczny. Okazuje się bowiem, że w Radzyminie słowo burmistrza jest droższe od pieniędzy.
Dla przypomnienia, w deklaracji podpisanej przed rokiem, burmistrz Zbigniew Piotrowski zobowiązał się m.in. doprowadzić do dokończenia rozbudowy szpitala i pierwszego etapu rozbudowy strażnicy OSP. Ponadto, w roku ubiegłym zakończona miała być budowa ulicy Słowackiego oraz doprowadzone do końca prace remontowe w budynku dawnego kina. Wśród ambitnych zamierzeń nie zabrakło także zapisu o przeprowadzeniu remontu zabytkowego Domu Ogrodnika, będącego częścią XVIII ? wiecznego Parku Czartoryskiej.
Nawet największym optymistom trudno było uwierzyć, że dwanaście miesięcy to okres, w którym można zrealizować tyle kosztownych inwestycji. niemniej jednak, trzeba uczciwie powiedzieć, że panu Piotrowskiemu udało się wywiązać z większości zobowiązań. Gołym okiem widać zaawansowane prace przy budowie ulicy Słowackiego. Na finiszu jest pierwszy etap rozbudowy remizy oraz przebudowa szpitala. Według ostatnich zapowiedzi burmistrza, kilkukrotnie przekładane otwarcie sali koncertowo-kinowej nastąpi w czerwcu.
Zatem, wynik można uznać za zadowalający. Niestety, przysłowiową łyżką dziegciu dla burmistrza, a solą w oku dla radzyminiaków pozostaje nieszczęsny Dom Ogrodnika. Na remont znajdującego się w opłakanym stanie zabytku zapewne jeszcze długo nie znajdą się pieniądze. Żądania postawione przez konserwatora zabytków są nie do udźwignięcia dla lokalnego budżetu.
Ale, nie przesądzajmy! Przynajmniej do czasu podpisania nowej deklaracji przez burmistrza. Jeśli remont zabytku utrzyma się na liście to, kto wie. Wszak, mogliśmy się przekonać, że słowo burmistrza droższe od pieniądza. Jak obieca, to zrobi, prawda?
A jeśli ktoś nie wierzy, niech zacznie chodzić na debaty.
Rafał S. Lewandowski