Z powyższej sytuacji najgłośniej śmiać się będą miłośnicy serialu ?Alternatywy 4?. Do czasu, aż sami nie zabłądzą, gdzieś w gminie Radzymin. Chociaż słowo ?gdzieś? wydaje się jakoby nie na miejscu. Wszak, większość dróg i dróżek na tym terenie ma już swoich patronów. Zarówno w mieście, jak i w okolicznych sołectwach nie powinno być zatem kłopotu z trafieniem pod właściwy adres. Wystarczy tylko zrezygnować ze zdrowego rozsądku i pobawić się w skojarzenia. Przykład: Ulica Jasna ? w Ciemnem. Pasikonika, Konika Polnego, Biedronki ? w Łąkach. Rzeczna ? na Rejentówce. Po takiej rozgrzewce, gdy główka pracuje na najwyższych obrotach możemy bez obaw zagłębić się już w samo miasto. Szukamy na przykład ulicy Brylantowej. Na drodze dedukcji możemy zaryzykować tezę, iż będzie to gdzieś w pobliżu Diamentowej i Szafirowej. Pytanie tylko, czy nazwy szlachetnych kamieni odzwierciedlają rzeczywisty stan tych ulic? Z pewnością nie, to byłoby zbyt oczywiste! Szukamy zatem nieutwardzonych, błotnistych uliczek, gdzieś poza centrum miasta.
Prawda, że taka podróż po Radzyminie jest bardziej emocjonująca niż bieg na orientację po lesie? Zwłaszcza, iż autorzy nazw ulic w swej bezkresnej wyobraźni przygotowali dla naszego umysłu więcej pasjonujących zagadek. Na przykład taka ul. Piaskowa ? Gdzie jej szukać, w sytuacji kiedy większość dróg w gminie jest nieutwardzona? Albo Dębowa ? Radzymin ze wszech stron otoczony jest lasami. W tym wypadku pierwszeństwo mają prawa odwróconej logiki. Mianowicie, jeśli ulica Słoneczna jest w pobliżu centrum, to księżycowa będzie gdzieś na peryferiach miasta. Wiejska, będzie jedyną drogą, która nie wychodzi w kierunku wsi. Z kolei ta przy lesie zwać się będzie Zalesie, aby następna, która do lasu nie przylega mogła zwać się Przylesie. Proste?
Okazuje się, że nie dla wszystkich. Dlatego, od pewnego czasu pojawiają się w Radzyminie opinie, że czas poskromić wyobraźnię w nadawaniu wymyślnych nazw nowopowstającym ulicom. Ciekawe w tym względzie są propozycje Stowarzyszenia ?Radzymińskie Forum?, którego członkowie postulują stworzenie: Katalogu nazw ulic.
- W odpowiedzi na coraz liczniej powstające na terenie gminy ulice, oraz nadawaniem im przez mieszkańców coraz dziwniejszych nazw (np. Czeremchowa, Tulipanowa, Agawy, Kameliowa, Oliwkowa, Wrzosowa, itp.) Stowarzyszenie ?Radzymińskie Forum?, pragnie wyjść z inicjatywą nazywania ulic w naszej gminie imieniem wielkich Polaków lub wybitnych światowych osobistości świata nauki, kultury, sztuki, postaci historycznych. ? piszą działacze Stowarzyszenia na swoim portalu internetowym.
- Uważamy, że gmina o tak bogatym rodowodzie historycznym jak nasza powinna dążyć do tego, aby ulice na jej terenie były nazywane imieniem wielkich osobistości w zamian za ich wkład w rozwój naszej ojczyzny i całego świata. W ostatnim czasie zauważyliśmy niepokojącą tendencję do nazywania ulic kolorami tęczy i nazwami różnych roślin. W związku z powyższym proponujemy, aby każdemu mieszkańcowi, który przymierza się do nadania nazwy ulicy, przy której mieszka (np. podczas brania z urzędu wyciągu nazw ulic już istniejących) była wydawana lista nazwisk Wielkich Osobistości (wraz z krótkim opisem ich działalności), których imieniem mógłby nazwać ulicę. ? sugeruje ?Radzymińskie Forum?. Działacze zaznaczają jednak, iż celem niniejszej inicjatywy, do udziału, w której zapraszają wszystkich nią zainteresowanych, nie jest bynajmniej zmuszanie kogokolwiek do nazywania ulic w określony sposób. Chodzi o to, aby mieszkańcy niezdecydowani mieli ułatwione zadanie w wyborze nazwy.
Nie ulega wątpliwości, że ta propozycja warta jest rozważenia. Ulice z wielkimi nazwiskami łatwiej zapamiętać i umiejscowić w przestrzeni, niż serię uliczek z nazwami roślin, rozrzuconymi (chyba tylko dla utrudnienia) po całej gminie. Poza tym, Radzymin może się poszczycić pokaźną listą sławnych i zasłużonych, którzy tutaj mieszkali na przestrzeni wieków. Wielu z nich dotąd nie zostało upamiętnionych, jak choćby noblista Izaak Singer, albo językoznawca Jan De Courtenay. Zerwaliśmy z piękną tradycją przywracania pamięci historycznej poprzez nazwy ulic, którą dwadzieścia lat temu zainicjowało Towarzystwo Przyjaciół Radzymina. Obecna sytuacja przypomina tą z czasów carskich, kiedy to główna ulica w mieście nosiła nazwę: Długa.
Zatem, może warto zastanowić się nad zmianą tego niestosownego trendu? Okazją, może być otwarcie pięknego ronda na Starym Rynku. Jedna z lokalnych gazet sugeruje nadać mu za patrona wspomnianego Izaaka Singera. Niezły pomysł. Naszym zdaniem, może być również Rondo De Courtenay, albo Rządu Narodowego 1864 (z uwagi na wylot w tym miejscu ul. Weteranów ? niegdyś zwanej ulicą Weteranów Powstania Styczniowego). Może być nawet kogo innego, zdajemy się tutaj na mądrość Rady Miasta.
Byle tylko nie Fiołkowe, Platynowe, Bolka i Lolka, czy Chrabąszcza majowego.
Rafał S. Lewandowski