Echo Podwarszwskie: "Młodzież wszechradzymińska w internecie"

Radzyminiacy są aktywni. Bynajmniej nie chodzi tu o aktywność fizyczną, lecz o pojęcie równie ważne, tyle że dotyczące zgoła innej sfery, a mianowicie życia społecznego. Mieszkańcy podwarszawskiego Radzymina postanowili zrobić coś dla siebie oraz szeroko pojętej wspólnoty decydując się na formę współpracy lokalnej. Gdzie zrodził się ten ciekawy pomysł? W internecie.

Społeczeństwo obywatelskie

Pojęcie to jeszcze niedawno było dla Polaków abstrakcją, ostatnie lata wskazują jednak na wzrost zainteresowania sprawami społecznymi, coraz większą chęć uczestniczenia w projektach obywatelskich o zasięgu lokalnym lub ogólno-krajowym. Potwierdzeniem tej tendencji jest wspomniana grupa radzyminiaków. Na forum gazeta.pl wpadli oni na pomysł, by zarejestrować stowarzyszenie, którego celem byłoby działanie w konkretnych sprawach dotyczących miasta. Szczegółowy program przedstawia jeden z przyszłych członków: - Musi to być coś, co zrzesza mieszkańców borykających się z dzisiejszymi problemami miasta, a nie krzewienie patriotyzmu lokalnego - wyjaśnia. Pomysł jest nie tylko godny pochwały, lecz również, co warte podkreślenia, dość łatwy w realizacji. - Wszystko co trzeba wiedzieć na temat założenia organizacji pozarządowej znajduje się na stronie www.ngo.pl - tłumaczy kolejny internauta. Sama procedura nie jest dość skomplikowana. Wystarczy zebrać co najmniej piętnastu członków oraz dokonać rejestracji w sądzie rejestrowym. Nadzór sprawują odpowiedni starości.

Póki co jednak, przyszli członkowie stowarzyszenia są na etapie zbierania pomysłów co do kształtu organizacji. Utworzyli oni nawet prywatne forum, na które wstęp mają jedynie zarejestrowane osoby, które na dodatek muszą przejść przez fazę weryfikacji. Skąd ta ostrożność? - Konspiracja wynika z obawy przed niepożądanymi działaniami pewnych lokalnych środowisk, nie zainteresowanych zmianami w strukturze władz miasta - wyjaśnia enigmatycznie twórca listy dyskusyjnej. Co warte podkreślenia, radzyminiakom nie brakuje chęci ani zapału do aktywnego uczestniczenia w inicjatywach organizacji. Są bardzo podekscytowani projektem. - Będzie to dla mnie wyróżnienie, jak również możliwość przetestowania mojego "warsztatu" i zdobytej w trakcie studiów wiedzy w praktyce - emocjonuje się jeden z kandydatów na eksperta prawnego w stowarzyszeniu. Zanim jednak dojdzie do oficjalnej rejestracji należy uzgodnić jego nazwę. Mimo, iż działacze często podkreślają, że jest to sprawa drugorzędna, toczy się gorąca dyskusja na ten temat. Padają różne, czasem egzotyczne propozycje, jak np. "Młodzież Wszechradzymińska" czy "Czysty Interes".

Niezależnie od decyzji podjętej w tej materii, kluczowy wydaje się fakt, iż wreszcie zebrała się grupa osób faktycznie zaangażowanych w sprawy lokalne. Najlepszą puentą oraz wzorem dla innych, podobnych do Radzymina miast jest stwierdzenie jednego z członków miejscowej organizacji: - Zmieniajmy świat zaczynając od własnego podwórka.

TP

Echo Podwarszawskie

nr 5 (66)
10 marca 2006

Artykuł można przeczytać na: http://www.gazetaecho.pl/cgi-bin/echo/echo/echo/Z-2006-03_10-9

eZ publish™ copyright © 1999-2008 eZ systems as